Marka wysokiej reputacji

PMWSZ w Opolu jest uczelnią
o najlepszej reputacji w Polsce
(wg rankingu Reputacji PWSZ Premium Brand 2017)

Kiermasz Świąteczno-Charytatywny

Jak udało się spełnić ponad roczne oczekiwanie - marzenie Klaudii?

Od zajęć praktycznych terapii zajęciowej do spełnionego marzenia:

Jestem podbudowana, że zasiane przeze mnie ziarenko nadziei - dzięki tylu ludziom dobrej woli i wielkiej życzliwości, zaangażowaniu, wsparciu WSPANIAŁYCH STUDENTÓW INSTYTUTU PIELĘGNIARSTWA A SZCZEGÓLNIE II ROKU

wyrosło i wydało przepiękny owoc SPEŁNIAJĄC MARZENIE KLAUDII.

Nadzieje
nadzieje
nadzieje
wiatraki świtem ruchome
bledną i tęczowieją
od życia zapału
z zapartym tchem
czekają na ciebie
wierząc, że przecież
wszystko jest możliwe

http://www.greyworm.net/majka/index.php?go=poezja/nadzieja  

Małgorzata Szerszeń

15.04.2014 Pielęgniarstwo stacjonarne II rok – studentka Anna Pawłowska.

Relacja z akcji mającej na celu spełnić marzenie dziewięcioletniej Klaudii -  podopiecznej Opolskiej Fundacji Mam Marzenie.

Powiem szczerze, że trudno jest pisać o czymś, co chwyta za serce, o impulsie powstałym jakby „z przypadku”, w dobrej wierze, który w efekcie przerósł moje i nas wszystkich oczekiwania.

„A było to tak…”

Na zajęciach z Terapii Zajęciowej w ramach przedmiotu „Rehabilitacja i pielęgnowanie niepełnosprawnych” spotkaliśmy się wspólnie jako dwie grupy ćwiczeniowe VII i VIII i jako pierwsi tworzyliśmy Wielkanocne ozdoby świąteczne przy użyciu wszelkich możliwych, przyniesionych z domu i zakupionych z naszych środków materiałów plastycznych. Z początku każdy z mozołem próbował wykrzesać z siebie jak najwięcej inwencji twórczej, talentu, estetyki i dołożyć jak najwięcej starań, by dzieło, które stworzy w końcowej fazie usatysfakcjonowało jego samego. Tak wiec początki były trudne; jednak gdy każdy zrobił już jakąś konkretną cząstkę, efekty naszych prac były coraz bardziej zaskakujące. Wkład pracy i serca sprawiał nam ogromną radość. Później prześcigaliśmy się w coraz to innych pomysłach na świąteczne cekinowe jajeczka, kartki Wielkanocne, żonkile z bibuły, a nawet lampiony. Rezultaty były naprawdę zaskakujące; wiele osób, mam wrażenie, nawet nie było świadomych swego plastycznego talentu, który ujawnił się właśnie tu i teraz.

„i tak wykluł się pomysł”

Pani magister Szerszeń, chcąc pochwalić się z dumą  wytworem naszych rąk zaprosiła panią dyrektor mgr Mariolę Wojtal i panią prorektor dr Lucynę Sochocką do klubu, gdzie tworzyliśmy nasze rękodzieła. Mgr Szerszeń wspomniała, że w zamyśle ma akcję na rzecz dziecką z Domowego Hospicjum, ale Pani Sochocka stwierdziła, że w dopiero co zakończonej kampanii Domowe Hospicjum zostało mocno wsparte finansowo. Pojawiło się hasło „Fundacja Mam Marzenie”.

„współpraca z Fundacją MM”

I tak oto natychmiast, jeszcze w trakcie trwających zajęć, skontaktowałam się z Anią Świtałą - wolontariuszką tej fundacji. Fundacja  pomaga spełniać marzenia dzieci, których życie jest naznaczone ciężką, przewlekłą chorobą, mogącą mieć śmiertelne skutki. Ania wskazała kilkoro dzieci z województwa opolskiego, które czekają na spełnienie ich marzeń. Decyzja o dokonaniu wyboru dziecka była tak naprawdę jednym z trudniejszych momentów całej akcji. Wybraliśmy Klaudię – dziewięcioletnią  dziewczynkę cierpiącą na guza prawej nerki. Klaudia  najdłużej ze wszystkich czekała na spełnienie swojego marzenia, którym była konsola do gier Xbox. Marzyła o tym, aby móc grać na niej ze swoim młodszym bratem.

„plany”

Pierwotnie kiermasz był planowany na 10-12.04.2014, jednak data uległa zmianie za propozycją pani dr Donaty Kurpas. Pani dr była zachwycona naszymi pracami i zaproponowała, aby połączyć nasz Kiermasz Świąteczno-Charytatywny z Pierwszą Międzynarodową Konferencją Pulsu Uczelni, której była organizatorem. Odebraliśmy to jako wyróżnienie i przystaliśmy na ten pomysł z wielką ochotą.

„rezultaty materialne”

Podczas Kiermaszu Świąteczno-Charytatywnego na rzecz Klaudii zebraliśmy łączną sumę 1430zł. Warto dodać, że aby kupić Xboxa potrzebowaliśmy około 1200zł. Za resztę pieniędzy spełniliśmy jeszcze jedno - mniejsze marzenie małej Klaudii. Mianowicie dokupiliśmy piękną, kolorową hulajnogę, o której też wspominała, mówiąc o swoich życzeniach.

„16.04.2014 „wręczanie marzenia”

… no i zaczyna się ten moment, o którym pisałam na wstępie, że trudno pisze się o tym, co chwyta za serce. Słów do opisywania ludzkich emocji jest przecież cała masa, jednak by oddać czasem jedną chwilę, bogatą w uczucia i wzruszenie, potrzeba, uważam, więcej zadumy a mniej słów, bo wydają się one być zupełnie zbędne.

Zamieszczone fotografie z tegoż dnia, niech będą świadectwem naszej radości, radości Klaudii  i całej jej rodziny. Chora dziewczynka nie wiedziała, że przyjeżdżając do Państwowej Medycznej Wyższej Szkoły Zawodowej w Opolu spełni się jej marzenie. Spotkanie było możliwe dzięki obecnemu regresowi jej choroby i dobrej reakcji organizmu na ostatnią „chemię”. Najpierw było widać po niej duże zaskoczenie, zawstydzenie, a potem ogromną energię i radość, że SPELNIŁO SIĘ JEJ MARZENIE.

„Przypadek?”

Jeśli mowa o przypadkach, to ja w nie zupełnie nie wierzę. Lecz gdyby ktoś się chciał kłócić, to w tej historii sporo by było  tych „przypadków”…

P.S.
Serdecznie dziękuję wszystkim za zaangażowanie.  Pamiętajmy o tym, że marzenia się nie spełniają - tylko - marzenia się spełnia. Tak więc spełniajmy swoje i innych marzenia. Kluczem do celu jest tylko odpowiednia motywacja, ciężka praca i wiara w osiągnięcie wyznaczonego celu.

Ania Pawłowska  - studentka II roku pielęgniarstwa

PDFpodziękowanie.pdf

 

 

Licznik wizyt na stronie: 2162
Opublikował: Renata Widziak   |  Data publikacji: 21-05-2014 16:20
Modyfikował: Renata Widziak   |  Data modyfikacji: 21-05-2014 16:52

Na skróty

×

Wyszukaj w serwisie

×

Zapisz się do Newslettera